Przy pracy nad filmami na YouTube korzystam z wielu urządzeń naraz: MacBooka, zewnętrznego dysku, karty SD, a czasem i dodatkowego monitora. Zamiast stale manewrować kablami i różnymi przejściówkami, podpinam wszystko do huba Anker i mam temat ogarnięty. Dla mnie największym plusem jest to, że mogę jednocześnie przesyłać dane z karty pamięci, korzystać z szybkiego internetu przez kabel Ethernet i cały czas ładować laptopa.
W kwestii ładowania: hub ma funkcję pass-through do 100 W, ale sam potrzebuje trochę mocy do działania (ok. 15 W), więc do laptopa trafia maksymalnie około 85 W. W praktyce wygląda to tak, że MacBook Pro ładuje się naprawdę szybko, co jest super, kiedy pracuję mobilnie i nie mam czasu czekać, aż poziom baterii się podniesie. Jeśli chodzi o nagrzewanie się, to zauważyłem, że urządzenie może zrobić się nieco ciepłe przy intensywnym obciążeniu (np. gdy transferuję duże pliki i równocześnie ładuję sprzęt), ale nie jest to nic niepokojącego – raczej normalna sprawa przy hubach z taką liczbą funkcji.
Największą zaletą jest dla mnie wygoda: mogę zacząć montaż filmu, przesyłać jednocześnie materiały z karty SD, a w razie potrzeby podłączyć jeszcze telefon czy tablet do USB-A. Wszystko to w jednym kompaktowym urządzeniu, które w dodatku łatwo spakować do torby, gdy lecę na nagrania w plenerze.